_BLOG jewek97 - e-blogi.pl
_Blog jewek97
Meldunek 2018-02-22

 Uff, no to trochę tego jest, ale po kolei. Koniec sesji, zdana i to całkiem dobrze, ale stres i czekanie w kolejkach do egzaminatorów to tragedia, raz nawet zeszło mi jakieś 9 godzin na uczelni, żeby zaliczyć jeden egzamin. Po ostatnim egzaminie od razu wróciłem do Strzelec, odbudować się trochę i odpocząć, wyszło z grubsza, poza krótkim atakiem grypy, ale to kij. W sobotę impreza u Stojaka. Świetna sprawa, tylko ciężko było się dostać do stołu od pingla, przy okazji zaliczyliśmy tripa na Barlinek z Radziejem, Gośką i Karoliną(?). Po powrocie długo już u Darka nie posiedziałem, napiłem się dość mocno szczerze mówiąc i musiałem ewakuować się do domu ;). Przy poniedziałku trochę posiedzieliśmy na PKS-ie z chłopakami, a później zawinęliśmy się do Iwana na wiaderko i ziemniaki z ogniska. Wyszło na tyle fajnie, że wczoraj zrobiliśmy pełnoprawne ognisko na Przysiece, ogólnie kozaczek, może poza obecnością jednej osoby, ale jakoś w ostatnich sytuacjach kiedy ją widzę już mnie to tak nie rusza, jest luźniej i to chyba dobrze, chociaż słowa dalej z nią nie wymieniłem. Co do tych spraw dodam jeszcze, że co do ostatniej notki w tej kwestii, wyszło jak przypuszczałem, ale tak jak pisałem, nie nastawiałem się na nic. Dzisiaj w końcu wróciłem do kosza, w zasadzie to tylko krótki trening i mała gierka z chłopakami, ale i tak fajnie jest wrócić na boisko, jutro powtórka i chyba muszę zacząć dosłownie wracać i grać regularnie, bo dzisiaj po dwóch godzinach nie mogłem oddychać i jak o dziwo z rzucaniem jest okej, bo  zasadzie jak z jazdą na rowerze, to kondycyjnie nie dawałem rady, chociaż starałem się to ukryć, co lepsze nawet przez chwilę nie zabolała mnie ręka, a to najważniejsze póki co. Co tam jeszcze, byłem na imprezie z ludźmi z roku, konkret jak dla mnie i Matiego, ale wiele osób poleciało trochę za mocno, tak czy siak przedni wieczór. Teraz jeszcze posiedzę w domu, w sobotę Sonia ma urodziny, więc będę atakował Szczecin w niedzielę albo poniedziałek, jak się zbiorę, bo w czwartek początek zajęć, nowi wykładowcy, trzeba się na początku pokazać z dobrej strony i wyczuć na ile można sobie pozwolić :D. W zasadzie tyle na razie,


 


Strzałka.


Słabo 2018-01-19

Słabo,idzie sesja. Póki co zaliczyłem wszystkie zerówki,ale przyszły tydzień będzie decydujący, 9 egzaminów w 6 dni, także ten :D Ale nie ma co, nawet mimo tej sesji, .jest rewelacyjnie. W końcu jestem w miejscu w którym czuję się dobrze... nawet jak się nie uda, zostaję Tu, znalazłem swoje miejsce. 


 


Strzałka.


Heh 2017-12-16

Udaje się, radzę sobie, zaraz święta (w Kaliszu), potem sylwester. Na studiach jeszcze się trzymam... Dzisiaj z Moranem i Czerwonym jak za starych.. Jest sztos :) Podoba mi się taka jedna, ale chyba bez wzajemności i... i trudno, nie będę brnął, jest świetnie :)


 


Strzałka.


Udało się 2017-11-29

Co tu dużo mówić, udało się, jestem tu. Zrobiłem wszystko co sobie obiecałem. Pracowałem przez rok, eh... daj Boże żebym już nigdy więcej nie musiał robić w tym pojebanym zakładzie, 6 dni w tygodniu, najniższa krajowa, blehh. Ale przynajmniej już wiem, że studia to doby wybór. Tak, studia, zrobiłem to! Zdałem maturę, dostałem się tu, iiii przeżywam najlepsze chwile w życiu. Warto było, żebym tylko tego nie zmarnował jak zawsze... no nic, idziemy do przodu, walczymy! Jest świetnie :)


 


 


Strzałka.


Nom 2017-01-06

No wiem że chaotyczne, bo ostatnio jest chaotycznie. Święta były, były rewelacyjne nie ma co mówić. Z Marcinem, Robertem i Młodym bawiliśmy się świetnie, graliśmy w Activity, w Fifę i ogólnie gadaliśmy i robiliśmy fajnie. Późniejsza opcja nie jest warta opisywania, co do sylwestra to też rewelacja, pomijając jednego idiotę który rozbił okno, ale poza tym było okej. Co do całej reszty to nie sądzę żebym był w stanie teraz  napisać coś składnego, ale potraktujcie to jako wstęp, od jutra zaczynam pisać konkretnie, obiecuję i odniosę się do wszystkiego co dzisiaj poruszyłem i o czym nie wspomniałem, także, byle do jutra.


Strzałka.


Hmmm 2016-12-14

Jest... ciekawie. Na pewno lepiej niż się spodziewałem, wyhamowałem trochę, ale to dobrze. Ręka się zrasta i podobno szybko, a to plus. Mam jeszcze wolne do 5 stycznia, później trzeba wrócić, ale nie mam na co narzekać. Wróciłem na kurs z prawka, mam nadzieję, że szybko to skończę. Od stycznia korki i maturka w maju, powoli zaczynam już tym żyć, no ale cóż... Mam jeszcze straszny dylemat co pewnej sprawy, ale myślę że jakoś to rozwiążę, nie chcę podejmować poważnych decyzji zbyt pochopnie, zwłaszcza tak krótko po tym całym syfie. Najważniejsze, że radzę sobie ze sobą, czuję się pewniej i mam sobie dużo mniej do zarzucenia niż jeszcze kilka tygodni temu. Jest naprawdę dobrze.


 


Strzałka.


Dziwne. 2016-12-05

Coś jest nie tak. Jeszcze nie wiem co, ale czuję to. Dziwne że akurat teraz, kiedy zaczynam dochodzić do siebie. Ale póki co się tym nie martwię, jeśli coś ma się popsuć to się popsuje, teraz chcę cieszyć się tym że jeszcze jest okej.


 


Strzałka.


Khehem. 2016-12-01

Byłem na koncercie Turbo w Gorzowie. Zastanawiamy się ze znajomymi co zrobić na sylwestra, wychodzi na to, że padnie na plan B, ale tak czy siak zapowiada się lepiej niż poprzednie dwa. Za dużo palę, złapałem się wczoraj na tym, że mam problemy z ubraniem w słowa tego co chcę powiedzieć. Fuck it. We wtorek Domino i Daduk wyciągnęli mnie na dymka, a wczoraj wyszedłem z Pawłem na jedno piwo do Macoolatury, poza tym siedzę od kilku dni w domu, niezła regeneracja organizmu, dawno się tak dobrze nie czułem, mimo to brakuje mi wrażeń, nowych ludzi, miejsc, doświadczeń. Mam ochotę otworzyć sobie jakieś nowe furtki w najbliższym czasie, skoro nareszcie udało mi się zamknąć kilka starych. Ojciec zrobił mi prezent [WOW], podrzucił mi wczoraj nową myszkę i klawiaturę bezprzewodową, zostało mi sformatować tego grata i naprawić internet. Ale do tego jeszcze trochę, jest 1. a ja zostałem bez kasy, a do wypłaty 8 dni, jakoś przeboleję, poza tym szukam jakiegoś ciekawego forum o religiach zwłaszcza tych mniej znanych, albo już nieistniejących, mało tego w necie, ciężko cokolwiek znaleźć. Idę szukać dalej. 


 


 


Strzałka.


Jestem. 2016-11-18

Wróciłem, miałem złamaną rękę to i pisać nie mogłem, wrzucę coś jutro, albo jak mi się będzie chciało. Dzięki za 16 tysięcy odwiedzin.


 


Strzałka.


ES 2016-09-12

Cały dzień w Gorzowie, rano badania, później cały dzień z Majką, nie mam na co narzekać.  W piątek impreza u Dzbana, nie będę wchodził w szczegóły, ale udana, nawet mimo powrotu na stopa. Sobota to już totalnie spontaniczny wypad do Gorzowa z Pawłem, Radziejem, Młodym, Cysiem i Johnym. Dużo się działo, jazda na wózkach przed Tesco, horror na Poligonie, ciągłe faile Cysia, a to wszystko relacjonowane na okrągło przez Radzieja tekstami z internetu. Jurek zapewne też nie narzeka... Była tylko jedna nieprzyjemna sytuacja z Mają, ale na szczęście nic jej się nie stało, poza kilkoma zadrapaniami i siniakami. Co do komentarzy, to nie wiem dlaczego miałbym się poddawać, o niczym takim nie pisałem, napisałem trzy słowa które akurat ciążyły mi na bani, a co do reszty: 1) o nic nie chodzi, to wolna myśl, 2) nikt nie każe Ci tego czytać.


 


Strzałka.


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]